Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Libiążu doszło do ostrej wymiany zdań. Dariusz Derendarz przewodniczący rady miasta krzyczał i niedpuszczał do głosu radnej Agnieszki Siudy jednej z wnioskodawczyń. Punkt dotyczący nadania tytułu Honorowego Obywatela Miasta dla zasłużonego dyrygenta, Piotra Ciuły, spadł z porządku obrad. Oficjalnie z powodu złamanych dobrych obyczajów. Nieoficjalnie? bo wniosek złożył niewłaściwy klub radnych.
Zwyczaj ponad prawem?
Podczas sesji radni klubu „Lepsza Przyszłość Gminy Libiąż” z Agnieszką Siudą na czele, chcieli poddać pod głosowanie uchwałę o uhonorowaniu Piotra Ciuły – wieloletniego społecznika, dyrygenta i organizatora Biesiad Patriotycznych. Pomysł ten spotkał się także z aprobatą mieszkańców i zebrano 300 podpisów pod inicjatywę uchwałodawczą mieszkańców. Ta napotkała jednak na twardy opór większości w radzie.
Grupa 18 radnych wraz z poparciem Burmistrza Latko i jego zastępcy złożyła wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z porządku obrad. Głównym argumentem przeciwników procedowania uchwały był brak wcześniejszych konsultacji z pozostałymi radnymi oraz rzekome wywieranie presji na kandydacie.
Wypracowany przez lata zwyczaj zakładał pełną przejrzystość i porozumienie. Złożenie wniosku bez uprzedniej zgody kandydata jest wyrazem braku poszanowania.
– argumentował radny Wacław Drozdowicz, odczytując oświadczenie grupy blokującej uchwałę.
Radca prawny mówi jak jest.
Agnieszka Siuda zapytała wprost obecnego na sali radcę prawnego, czy istnieje obowiązek konsultowania inicjatywy uchwałodawczej z innymi klubami. Odpowiedź była jednoznaczna, że prawo nie nakłada takiego obowiązku.
– Państwo podważacie wypracowane zwyczaje, ale my działamy zgodnie z prawem – ripostowała Siuda. Radna podkreśliła również, że sam zainteresowany, Piotr Ciuła, został poinformowany o inicjatywie po złożeniu wniosku, przyjął ją z radością i wyraził gotowość poddania się ocenie Rady.
Podwójne standardy? Przypadek z 2012 roku.
Obrona wnioskodawców opierała się na wykazaniu niekonsekwencji rządzącej większości. Agnieszka Siuda przypomniała sytuację z 2012 roku, kiedy tytuł Honorowego Obywatela nadawano panu Wróblowi. Wówczas kandydat również nie był informowany wcześniej, co więcej, zrobiono mu niespodziankę, zapraszając na sesję.
Wtedy nikomu nie przeszkadzało, że była to niespodzianka. Dziś przeszkadza wam to tylko dlatego, że wniosek złożył nasz klub.
– punktowała Siuda, zarzucając oponentom, że ich działania wynikają z niechęci politycznej i personalnej, a nie troski o procedury.
Społecznik, nie polityk.
W tym wszystkim jest jednak sylwetka samego kandydata.
Piotr Ciuła od lat angażuje się w życie kulturalne Libiąża pro bono. Ani on, ani prowadzona przez niego Orkiestra Górnicza, nie pobierają wynagrodzenia za występy podczas uroczystości państwowych czy kościelnych.
Mimo zdjęcia uchwały z porządku obrad pod wnioskiem o usunięcie podpisali się m.in. radni: Artymiak, Bebenek, Drozdowicz, a także burmistrz Jacek Latko, sprawa może mieć ciąg dalszy. Radna Siuda zapowiedziała, że w Urzędzie wkrótce pojawi się obywatelski projekt uchwały w tej samej sprawie, pod którym podpisało się już ponad 300 mieszkańców o czym pisałem na początku.
– Postępując tak dzisiaj, robicie to wbrew mieszkańcom – skwitowała na koniec sesji radna.