Jan Hoffman to postać łącząca dwa samorządowe światy. Z jednej strony jest rodowitym krakowianinem, społecznikiem i przewodniczącym Rady Dzielnicy I Stare Miasto. Z drugiej zawodowo związany jest z Trzebinią, gdzie jako radca prawny współpracuje z urzędem miasta i burmistrzem Jarosławem Okoczukiem.
„Kraków może mieć bezpartyjnego prezydenta”.
To właśnie Hoffman jest autorem opinii prawnych i strategii, która doprowadziła do organizacji skutecznego referendum, odwołującego Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Idąc za ciosem tego politycznego sukcesu, postanowił osobiście zawalczyć o prezydenturę w stolicy Małopolski podczas zaplanowanych na wrzesień przedterminowych wyborów.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej kandydat mocno podkreślał swoją niezależność. Odrzucił możliwość startu pod szyldem jakiejkolwiek siły politycznej.
„Nie jestem zainteresowany na ten moment współpracą z żadną partią polityczną, bo głęboko wierzę, że Kraków może mieć bezpartyjnego prezydenta” – zadeklarował dziennikarzom Jan Hoffman. Jak sam twierdzi, jest przeciwnikiem partyjnych zależności i opowiada się za głębokim uzdrowieniem samorządu. Według niego organizacja udanego referendum była zaprzeczeniem trzymania za mordę i dowodem na to, że władzę można realnie oddać w ręce mieszkańców.
Hasłem wyborczym kandydata będzie „Naprawimy Kraków”. Choć pełny program wyborczy nie został jeszcze opublikowany, Hoffman wskazał kluczowe postulaty, które w dużej mierze pokrywają się z postulatami zgłaszanymi przez mieszkańców w trakcie kampanii referendalnej. Wśród jego głównych propozycji znalazły się rewizja cennika i czasowości biletów na korzyść pasażerów, obniżka lokalnych podatków oraz wprowadzenie opłaty turystycznej, radykalne zmniejszenie strefy wyłącznie do pierwszej obwodnicy czylu wewnątrz Plant.
Tłok na karcie wyborczej.
Wyścig o fotel prezydenta Krakowa zapowiada się wyjątkowo zacięcie. Swój start zadeklarowało już ponad jedenastu kandydatów, reprezentujących pełne spektrum sceny politycznej. Wśród głównych rywali Jana Hoffmana znajdują się:
Michał Drewnicki (Prawo i Sprawiedliwość) – zapowiada wyrównanie szans inwestycyjnych między centrum a peryferiami „koniec z Krakowem dwóch kategorii”. Postuluje pełny audyt spółek miejskich oraz obronę mieszkańców przed wpływami lobby deweloperskiego.
Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica) – kładzie nacisk na rozwój komunikacji miejskiej poprzez nowe trasy i tanie bilety oraz bezwzględną walkę z patodeweloperką. Chce także twardych regulacji rynku najmu krótkoterminowego, by zahamować wzrost kosztów życia w mieście.
Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej) – kandydat skrajnie wolnorynkowy. Pod hasłami stop tresurze i niech żyje wolność gospodarcza zapowiada całkowitą likwidację Strefy Czystego Transportu, grupowe zwolnienia w urzędzie miasta i maksymalne obniżki podatków. Uważa, że miasto powinno funkcjonować jak dochodowa firma.
Bartosz Bocheńczak (Konfederacja) – który proponuje czystki w miejskiej biurokracji i radykalne obniżki lokalnych podatków czy opłat dla krakowskich przedsiębiorców oraz bezwzględny opór wobec jakichkolwiek prób wprowadzania Stref Czystego Transportu czy utrudniania życia kierowcom aut spalinowych.
Na długiej liście pretendentów do prezydentury są także, Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (Koalicja Obywatelska i PSL), niezależny kandydat Marian Banaś, Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy) oraz celebrytka Marianna Schreiber.
ciekawy gość! jednego odwołał a drugiemu doradza…