reklama
baner reklamowy na wynajem
reklama WYBORCZA
REKLAMA
Jarosław Okoczuk chce sprezentować Policji nowy radiowóz. Radny Piotr Dusza pyta o pustostany w Trzebini. Czy miasto ma z nich zysk? Burmistrz Chrzanowa stawia na marketing. Miasto będzie promowała maskotka "Chrzan" Alwernia. Słynna droga tzw. serpentyna już przejezdna Nowe ogłoszenia o pracę. Sprawdź koniecznie w dziale OGŁOSZENIA i na FB
Jarosław Okoczuk chce sprezentować Policji nowy radiowóz. Radny Piotr Dusza pyta o pustostany w Trzebini. Czy miasto ma z nich zysk? Burmistrz Chrzanowa stawia na marketing. Miasto będzie promowała maskotka "Chrzan" Alwernia. Słynna droga tzw. serpentyna już przejezdna Nowe ogłoszenia o pracę. Sprawdź koniecznie w dziale OGŁOSZENIA i na FB
reklama

Chcą natychmiastowego odstrzału dzików. Sytuacja staje się krytyczna.

Jeszcze niedawno obecność dzików w Chrzanowie i Trzebini wszyscy traktowaliśmy jako niegroźną ciekawostkę. Dziś coraz częściej mówi się o strachu, zagrożeniu i bierności starosty i burmistrzów. Dzikie zwierzęta już nie okazjonalnie czy pod osłoną nocy, ale regularnie również w ciągu dnia, pojawiają się na osiedlach, w parkach i przy szkołach, a mieszkańcy domagają się zdecydowanych działań.  – Jesteśmy zakładnikami dzików, a to przestaje być już zabawne – mówią mi mieszkańcy. Narasta konflikt między zwolennikami odstrzału redukcyjnego a obrońcami zwierząt. Choć tych pierwszych jest zdecydowanie więcej.

„Nie czujemy się bezpiecznie”.

 

To zdanie jak mantra powtarza się w komentarzach mieszkańców Trzebini oraz Chrzanowa, którzy praktycznie codziennie wrzucają filmiki czy zdjęcia wahaty dzików. Ludzie, którzy jeszcze niedawno broniliby nienaruszalności stad, dziś bez ogródek żądają ich wystrzelania. Powód jest prosty, to strach o życie dzieci, zwierząt i ich samych.

 

Jeszcze rok temu dziki pojawiające się głównie w  Chrzanowie były dla wielu mieszkańców swego rodzaju lokalnym folklorem. Młodsi traktowali je jako ciekawostkę znaną głównie ze zdjęć i filmów, starsi  jako niegroźne zjawisko. Problem jednak zaczął narastać w błyskawicznym tempie. Bez wyraźnej kontroli władz i instytucji publicznych.

 

Apogeum napięcia nastąpiło po serii niebezpiecznych zdarzeń. Choć niedawny atak dzików na psa poruszył opinię publiczną, to dopiero wizja bezpośredniego zagrożenia dla człowieka wywołuje prawdziwą panikę. Popularna Dolina Rybnej, która przez lata tętniła życiem biegaczy i spacerowiczów, dziś świeci pustkami. Rodzice boją się wypuszczać dzieci na pole, obawiając się nieprzewidywalności zwierząt. Drżą nawet w czasie ich powrotu ze szkół. Sympatyczny obrazek dzika-czyściciela, dbającego częściowo o ekosystem w miastach legł w gruzach.

 

Czy musi dojść do tragedii?

 

To, co początkowo miało charakter incydentalny, w ostatnich miesiącach przybrało na sile. Dziki coraz częściej pojawiają się nie tylko nocą, ale również w ciągu dnia i wieczorami. Mieszkańcy alarmują, że zwierzęta przemieszczają się całymi watahami po osiedlach, parkach i terenach rekreacyjnych.

 

– „To już przesada. Boimy się o siebie i o dzieci” – mówią huralnie mieszkańcy Chrzanowa i Trzebini. Bo to głównie w tych miastach powiatu chrzanowskiego występuje ten problem. A kksperci przypominają, że mimo pozornie spokojnego zachowania dziki pozostają dzikimi zwierzętami, nieprzewidywalnymi, impulsywnymi i potencjalnie agresywnymi.

 

Sytuacja jest patowa. Z jednej strony mamy zdesperowanych mieszkańców, z drugiej aktywistów często nazywanych przez oponentów „ekoterrorystami”, którzy blokują działania myśliwych, argumentując, że to człowiek zabrał zwierzętom ich naturalne siedliska. W tym ogniu krzyżowym znajdują się burmistrzowie. Włodarze miast otrzymują ciosy z obu stron. Jedni oskarżają ich o bierność, drudzy o wspieranie „mordowania niewinnych istot”. Wśród propozycji tych drugich jako alternatywy wobec wybicia zwierzyny, pojawiają się m.in. odłownie i wywożenie dzików do lasów. Problemem pozostają jednak ograniczenia związane z ASF, czyli afrykańskim pomorem świń.

 

Zwolennicy odstrzału podkreślają, że redukcja populacji jest obecnie najskuteczniejszą metodą ograniczenia liczby dzików na terenach miejskich. Przeciwnicy odpowiadają natomiast, że człowiek sam wkroczył na naturalne tereny bytowania zwierząt. Czy aby na pewno?

 

Dane są niepokojące.

 

Problem może być jednak znacznie większy, niż pokazują oficjalne statystyki. Najnowsze dane, opublikowane w marcu 2026 roku w związku z uchwałami Sejmiku Województwa Małopolskiego, zakładają redukcję populacji dzików do poziomu 350 sztuk w ciągu najbliższych trzech lat. Mieszkańcy uważają jednak, że tempo działań jest zdecydowanie zbyt wolne.

 

– „Za trzy lata tych dzików będzie jeszcze więcej” – alarmują. – „Redukcja powinna nastąpić do końca wakacji” – mówią inni.

 

Według ostatnich danych leśników na terenie Nadleśnictwa Chrzanów bytuje około 670 dzików. Są to jednak wyłącznie dane dotyczące terenów leśnych. Statystyki często nie obejmują stad, które na stałe przeniosły się do miast. Eksperci z Instytutu Badawczego Leśnictwa zwracają uwagę, że oficjalne dane mogą być niedoszacowane. Dziki bardzo szybko się rozmnażają, a ich migracja do miast utrudnia dokładne liczenie populacji.

 

Leśnicy przyznają, że precyzyjne oszacowanie liczby miejskich dzików jest praktycznie niemożliwe. Metody stosowane w gospodarce łowieckiej sprawdzają się przede wszystkim na terenach leśnych, ale nie uwzględniają zwierząt żyjących między blokami na terenach poprzemysłowych czy rekreacyjnych.

 

Choć część mieszkańców postrzega dziki wyłącznie jako zagrożenie, pojawiają się również głosy wskazujące na ich rolę w ekosystemie. Zwierzęta wyjadają pędraki niszczące korzenie traw i drzew, usuwają także padlinę oraz opadłe owoce. W opinii wielu mieszkańców bilans strat i korzyści pozostaje jednak jednoznaczny. To nadal dzikie zwierzęta, których populację należy trzymać pod ścisłą kontrolą. 

 

Zniszczone trawniki, rozkopane tereny zielone, uszkodzone boiska i porozrzucane śmieci to ich zdaniem tylko część problemu. Największy niepokój budzi jednak bezpieczeństwo mieszkańców i obawa, że brak zdecydowanych działań może doprowadzić do tragedii. A władza milczy.

Powiadom Mnie o innych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
reklama
reklama
reklama
reklama wideo
reklama
REKLAMA
Ostatnie posty
0
Podziel się Swoją Opiniąx