Wchodzą z pola, zostawiają gówno i kradną żarówki. Gastronomii w Chrzanowie i Trzebini puszczają nerwy.
Łączy ich nie tylko branża, ale regularna walka z ludzkim syfem. Właściciele Starego Młyna, Fanaberii i Puchatka mierzą się z plagą toaletowych turystów. To ludzie, którzy do lokalu wchodzą z pola jak do siebie, nie zamawiają nic, za to zostawiają po sobie obraz nędzy i rozpaczy. Kiedyś problem marginalny, teraz nabiera na sile. Zasada jest […]









