Kolejna podwyżka na A4. Stalexport podnosi opłaty przed końcem koncesji.
Koncesja spółki Staexport na zarządzanie i eksploatacje odcinka A4 między Krakowem a Katowicami wygasa 15 marca 2027. Rząd zapewnia że odcinek ten będzie bezpłatny dla samochodów osobowych i motocyków. Do tego czasu kierowcy muszą jednak liczyć się z kolejnym wzrostem opłat.
Zgodnie z nowym taryfikatorem pojazdy kategorii 1 zapłacą o 1 zł więcej stawka wzrośnie z 17 do 18 zł za przejazd jedną bramką. W przypadku pojazdów kategorii 2 opłata wzrośnie z 52 do 55 zł, co oznacza nawet 110 zł za przejazd całym 44-kilometrowym odcinkiem.
Podwyżki budzą wściekłość wśród kierowców, którzy od lat krytykują zarówno poziom opłat, jak i stan drogi. W sieci pojawiają się komentarze zarzucające spółce pazerność i brak realnych inwestycji w komfort podróży.
Koncesjonariusz, jak zwykle, tłumaczy podwyżki rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury oraz koniecznością prowadzenia remontów. Problem w tym, że jak podkreślają użytkownicy trasy od lat niemal każdy przejazd odbywa się w warunkach zwężeń, ograniczeń i robót drogowych.
– Od 2005 roku chyba nie było ani jednego przejazdu bez remontów. Ile można modernizować 44 kilometry drogi, skoro w tym czasie w Polsce powstały tysiące kilometrów nowych tras? — piszą internauci.
Kontrowersyjna historia koncesji.
Coraz częściej wraca też temat politycznych kulis podpisania umowy koncesyjnej. Kluczową rolę odegrał Emil Wąsacz, były minister skarbu, który negocjował warunki ze Stalexportem, a po odejściu z rządu objął stanowisko prezesa spółki i przez lata zarządzał jednym z najbardziej dochodowych odcinków drogowych w kraju.
Równie istotne pozostają aneksy do umowy podpisane w 2004 roku przez Marka Pola. Dokumenty te do dziś są częściowo utajnione. To właśnie w nich miały znaleźć się zapisy blokujące rozwój alternatywnych tras, co skutecznie ograniczyło konkurencję wobec płatnej A4 i związało państwu ręce na lata.
Stalexport bęzie budował.
Tymczasem spółka coraz wyraźniej dywersyfikuje działalność i przygotowuje się do życia po autostradzie. W Katowicach planowana jest realizacja dużego kompleksu mieszkaniowego z około 700 lokalami, który ma powstać w miejscu parkingu przy biurowcach spółki, w rejonie rzeki Rawy. Autorem koncepcji jest architekt Tomasz Konior.
— Chcemy być inwestorem z długoterminową perspektywą i rozwijać zdywersyfikowany portfel projektów infrastrukturalnych i budowlanych — zapowiada prezes Andrzej Kaczmarek.
Dla kierowców oznacza to tyle, że przez ostatnie miesiące koncesji będą płacić coraz więcej za drogę, która od lat pozostaje symbolem wysokich opłat, niekończących się remontów i jednej z najbardziej kontrowersyjnych umów infrastrukturalnych w Polsce.
Wizualizacja nowej inwestycji Stalexportu.