reklama
reklama WYBORCZA
🇩🇪 Praca w budownictwie w Niemczech! Solidne zarobki i pewna przyszłość! 🇩🇪 Chrzanów. Budowa nowego dworca autobusowego jeszcze w tym roku Alwernia stawia na seniorów. Powołana została Rada Seniorów Robert Maciaszek przeciwny opłatom za wejście nad Chechło
🇩🇪 Praca w budownictwie w Niemczech! Solidne zarobki i pewna przyszłość! 🇩🇪 Chrzanów. Budowa nowego dworca autobusowego jeszcze w tym roku Alwernia stawia na seniorów. Powołana została Rada Seniorów Robert Maciaszek przeciwny opłatom za wejście nad Chechło

Ukraiński oligarcha, tajemnicze zniknięcie bobrów i widmo gigantycznej kary. W Myślachowicach nadal wrze.

Ukraiński oligarcha, tajemnicze zniknięcie bobrów i widmo gigantycznej kary. W Myślachowicach wrze. (3)

To ma być największy magazyn energii w Polsce. Inwestycja warta miliardy, za którą stoi najbogatszy Ukrainiec, Rinat Achmetow, ma powstać w sercu jury krakowsko-częstochowskiej, na terenie nazywanym „Zieloną Perłą”. Mieszkańcy Myślachowic mówią jednak stanowcze NIE dla lokalizacji ten inwestycji. Pojawiają się oskarżenia o tajne procedowanie, brak transparentności ze strony Burmistrza, sfałszowane ulotki, obawy o dywersję oraz wyścig z czasem, w którym stawką są horrendalne kary finansowe dla inwestora.

Ukraiński Oligarcha, Tajemnicze Zniknięcie Bobrów I Widmo Gigantycznej Kary. W Myślachowicach Wrze.

Sprawa budowy magazynóe energii w Myślachowicach stał się temat również w mediach wojewódzkich i ogólnopolskich takich jak np. TV Trwam czy Radio Kraków w likwidacji. Mieszkańcy czują się oszukani, a radni  są podzieleni.

Cisza przed burzą.

Procedury ruszyły w marcu. Dokumenty krążyły między urzędami, wydawano opinie, przybijano pieczątki. W tym czasie mieszkańcy Myślachowic żyli w nieświadomości, że na ich terenie powstanie kompleks kontenerowy bazujący na nieznanej dotąd technologii. O tym, że tuż za ich płotami – w odległości zaledwie 200–250 metrów od zabudowań – wyrośnie potężny kompleks energetyczny, dowiedzieli się dopiero pod koniec września. I to nie od burmistrza, który w gminnym biuletynie chwali się każdym nowym chodnikiem czy wstawionym słupkiem, ale z mediów społecznościowych i przypadkowych przecieków. Burmistrz tłumaczył, że to dla dobra sfinalizowania inwestycji.

 

Brak konsultacji społecznych to główny zarzut – słyszę od mieszkańców. W biuletynie gminnym, w którym burmistrz zwykł chwalić się nawet najdrobniejszymi sukcesami, o tej gigantycznej inwestycji nie było ani słowa. Na zebraniu wiejskim okazało się, że o planach wiedział tylko radny Mateusz Król i wyszło to dopiero po mocnej wymianie słów z radnym i sołtysem Myślachowic, Jackiem Wochem – Mateusz, wiedziałeś o tej inwestycji – pytał zirytowany Woch. – Tak, wiedziałem – tłumaczył Król, podczas gdy reszta rady oraz byli trzymani w nieświadomości. Tak przynajmniej twierdzą. Ale nie do końca tylko on również sołtysi Płok i Czyżówki dostali pełen pakiet informacji na ten temat. Jednak milczeli w tej sprawie.

 

W reakcji na te doniesienia natychmiast zawiązano komitet „Nie dla magazynów energii w Myślachowicach” na którego czele stanął Przemysław Rejdych. Na ostatnim zebraniu wiejskim, które przyciągnęło rekordową liczbę ponad 240 osób, gdy zazwyczaj przychodzi garstka, niemal jednogłośnie mieszkańcy byli  przeciwko budowie.

Ukraiński Oligarcha, Tajemnicze Zniknięcie Bobrów I Widmo Gigantycznej Kary. W Myślachowicach Wrze. (2)

Ukraiński gigant i wyścig z czasem.

Inwestorem jest spółka DRI, europejski oddział ukraińskiej grupy DTEK. powiązana z Rinatem Achmetowem, najbogatszym Ukraińcem i właścicielem klubu Szachtar Donieck. Firma przedstawia się jako gracz światowej klasy w zakresie budowy magazynów energii, bowiem powiązana jest bezpośrednio z niemiecką Siemens Energy. 

 

Mieszkańcom rozdano ulotki ze zdjęciami  bliźniaczych inwestycji w Niemczech. Szybkie śledztwo internautów wykazało jednak, że fotografie przedstawiają instalację na… Azorach.

Co jeszcze mocniej wzmocniło niechęć do inwestora. Ten z kolei nie potrafił też wskazać lokalizacji swoich pięciu magazynów na Ukrainie, zasłaniając się tajemnicą wojenną. Skąd jednak ten pośpiech i tryb procedowania, który mieszkańcy nazywają partyzanckim? Okazuje się, że czas to w tym przypadku dosłownie pieniądz. I to ogromny.

 

Inwestor ma zaledwie rok na zakończenie budowy. Wynika to z zobowiązań podjętych na rynku mocy. Jeśli magazyn nie powstanie w terminie, spółce grożą kary za niewywiązywanie się z umów – nawet 16-krotność stawki za każdy niewykorzystany megawat. To tłumaczy, dlaczego machina urzędowa pracuje na najwyższych obrotach, a głos społeczny jest spychany na margines. Co więcej, inwestor nie ukrywa, że liczy na krociowe zyski nie tylko z przesyłu prądu. Zapewniał, że po okresie eksploatacji zutylizuje kontenery, odzyskując z nich rzadkie pierwiastki, których ceny na rynkach światowych szybują w górę. Żywotność inwestycji określił na 17 lat. 

Oligarcha, któryczyści swoją przeszłość.

 

Na pierwszy plan wysuwa się postać Rinata Achmetowa. To nazwisko, które w Polsce powinno budzić najwyższą czujność, a tymczasem jest przyjmowane z honorami. Najbogatszy Ukrainiec, niegdyś szara eminencja prorosyjskiej Partii Regionów i człowiek, który wylansował Wiktora Janukowicza, dziś stroi się w piórka europejskiego filantropa i biznesmena – uważa dziennikarz śledczy Witold Gadowski.

 

Jego biografia to gotowy scenariusz na film gangsterski, choć on sam wydaje miliony na to, by internet o tym zapomniał. Związki z doniecką mafią, przejmowanie państwowego majątku za bezcen i budowanie imperium na zgliszczach ZSRR – to fundamenty jego fortuny. Dziś ten sam człowiek wchodzi z butami w polski rynek energetyczny. Jego firmy planują budowę gigantycznych magazynów energii w Myślachowicach czy Kozienicach i przejmowanie farm wiatrowych. Dla innych jest nawróconym oligarchą, który nie szczędzi na wspieraniu wojsk ukraińskich walczących w Donbasie. 

Plan jest prosty i cyniczny: Polska ma stać się zapleczem logistycznym dla jego interesów na Ukrainie. Kiedy ruszy odbudowa zniszczonego wojną kraju, my nie zarobimy na tym ani grosza – zarobi Achmetow, kontrolując infrastrukturę po obu stronach granicy. Co gorsza, dzieje się to w momencie odkrycia w Polsce gigantycznych złóż miedzi – surowca strategicznego na najbliższe dekady – konstatuje Gadowski. 

W obliczu tych zagrożeń polska klasa polityczna zachowuje się jak gromada amatorów. Zamiast twardo bronić racji stanu, uprawiamy dyplomację „sługi narodu ukraińskiego”. Radosław Sikorski, zamiast dbać o szczelność granic i bezpieczeństwo ekonomiczne, buńczucznie zapowiada „zatrzymywanie Putina w locie”, co budzi jedynie politowanie – słyszymy w materiale Gadowskiego.

Warto zaznaczyć bierną postawę samorządu trzebińskiego.

 

–  Jeśli pozwolimy, by gnijąca Ukraina, państwo skorumpowane, przeżarte oligarchią i banderyzmem zainfekowała Polskę, stracimy naszą suwerenność szybciej, niż nam się wydaje – komentuje Witold Gadowski, znany dziennikarz śledczy, który jako jedyny w Polsce, wziął na warsztat ukraińskiego oligarchę.

 

Inne źródła podaję, żę po agresji Rosji na Ukrainę w 2022 r. zminił radykalnie stanowisko na bardzo pro-ukraińskie. Potępił agresję Putina i wspomógł walczącą Ukrainę kwotą przeszło 300 mln. dolarów.

Strach przed ogniem i sabotażem.

 

Planowany obiekt to 167 kontenerów wypełnionych tysiącami akumulatorów litowo-jonowych. To technologia, która wciąż budzi obawy. – Każdy widział, jak trudno ugasić jeden samochód elektryczny czy hulajnogę. A co dopiero kilkanaście tysięcy ogniw w środku lasu? – pytają retorycznie członkowie komitetu protestacyjnego „Nie dla magazynów energii”.

 

Mieszkańcy wprost mówią o zagrożeniu atakiem dywersyjnym. Infrastruktura krytyczna to pierwszy cel w przypadku konfliktu, a ostatnie doniesienia o zatrzymaniach ukraińskich agentów w Polsce nie napawają optymizmem.

Znikające bobry.

 

Lokalizacja inwestycji budzi zdziwienie nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale również kwestii środowiskowej. Myślachowice leżą na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. To obszar cenny przyrodniczo, dom dla chronionych gatunków, w tym orła. Jeszcze do niedawna w potoku Kozibród żyły bobry.

 

Dziwnym trafem bobry zostały wywiezione lub zniknęły na trzy tygodnie przed ogłoszeniem planów inwestycji – zauważają mieszkańcy, pokazując zdjęcia zwierząt, które jeszcze we wrześniu pływały w rzece. Dziś teren jest czysty, co znacznie ułatwia uzyskanie zgód środowiskowych.

 

Wcześniej inwestor przymierzał się do lokalizacji w pobliskim Balinie. Tam jednak plany pokrzyżował… chomik europejski, gatunek ściśle chroniony. – Wychodzi na to, że zwierzęta mają większe prawa niż ludzie – komentował gorzko senator Andrzej Pająk, który wspiera mieszkańców. Ale nie tylko, również odległość do najbliższego przyłącza a także przejście przez prywatne działki, zniechęciło inwestora.

 

Zaledwie 3 kilometry dalej znajduje się Elektrownia Siersza – teren przemysłowy, z gotową infrastrukturą, liniami przesyłowymi i zapleczem.

 

Dlaczego nie Siersza? Tam nikomu by to nie przeszkadzało, a gmina miałaby zysk – zastanawiają się mieszkańcy.

 

A zyski gminy z obecnej lokalizacji są, według wyliczeń protestujących, znikome. Podatki od gruntów rolnych i infrastruktury na terenie prywatnym nie zasilą budżetu Trzebini w znaczącym stopniu. Miejsc pracy też nie będzie – obiekt jest niemal bezobsługowy jak wspominał przedstawiciel inwestora na spotkaniu z mieszkańcami. Tauron rozważa budowę swoich magazynów energii na terenach przemysłowych Elektrownii SIersza.

 

Mieszkańcy czują się osamotnieni. Próba zwołania nadzwyczajnej sesji rady miejskiej spaliła na panewce – zabrakło jednego podpisu, a ręki do wniosku nie przyłożył nawet sołtys wsi, będący jednocześnie radnym. Podczas zwykłej sesji protestującym udzielono głosu dopiero po wielu godzinach oczekiwania, limitując ich wystąpienie do upokarzających trzech minut.

Powiadom Mnie o innych komentarzach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zatroskany

Ciekawy jest wątek Ciekawe którego oligarchę miała na myśli Olga Malinkiewicz (padają b. mocne słowa) w wywiadzie dla Onetu z dnia 07.12.25 pt. „Polska wynalazczyni walczy o swoją firmę. „Zostałam oszukana”” (artykuł )? Jak wiadomo firma DRI odkupiła projekt magazynu właśnie od firmy Columbus Energy, którego właścicielem jest Dawid Zieliński. Projekt magazynu z Balina został przeniesiony do Myślachowic. Dawid pochodzi z Ostrężnicy. Z tej miejscowości pochodzi również inny ważny lokalny przedsiębiorca ! Pierwsza połowa zeszłego roku to czas „dziwnych” pożarów.

reklama
reklama
reklama
reklama wideo
reklama
REKLAMA
Ostatnie posty
1
0
Podziel się Swoją Opiniąx